Zawiadomienie do prokuratury ws. interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak
Fot. Judgefloro, CC0, Wikimedia Commons
- Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak podjęła interwencję wobec rodziny z warszawskiej Białołęki, co wywołało kontrowersje i doprowadziło do odebrania dzieci tej rodzinie.
- W latach 2016-2023 Horna-Cieślak współpracowała z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości, który wypłacił jej 223 680 zł w ramach 16 umów zawartych bez konkursu; informacja ta nie została ujawniona przy jej nominacji na rzecznika.
- Monika Horna-Cieślak twierdzi, że była świadkiem przemocy wobec dzieci i broni swojej interwencji, podkreślając, że dzieci powinny przebywać w bezpiecznej rodzinie; zarzuty wobec niej nazywa bezpodstawnymi.
- Sąd zarzucił rzeczniczce „przemoc instytucjonalną” i nadmierne zaangażowanie, a krytycy domagają się jej odwołania; rodzice dzieci zaprzeczają wersji rzeczniczki i podkreślają, że dzieci przebywają z nimi mimo wcześniejszych informacji.
Wyróżniają informacje o współpracy Moniki Horny-Cieślak z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości i podkreślają, że ta współpraca nie została ujawniona przy jej nominacji na rzecznika.
Zwracają uwagę na wypowiedzi rzeczniczki, która broni swojej interwencji i podkreśla, że była świadkiem przemocy wobec dzieci, oraz na to, że prokuratura bada sprawę zawiadomienia o przekroczeniu uprawnień.
Wyróżniają krytykę Moniki Horny-Cieślak, zarzuty kłamstwa i przekroczenia uprawnień, a także żądania jej odwołania po kontrowersyjnej interwencji wobec rodziny z Białołęki.
Streszczenie przygotowane z pomocą modelu językowego na podstawie tytułów i krótkich zajawek artykułów z kanałów RSS redakcji. Może zawierać błędy, sprawdź źródła poniżej. Zgłoś błąd






