Prokurator i policja zabezpieczyli dokumenty w Trybunale Konstytucyjnym
Fot. Dickelbers, CC BY-SA 3.0, Openverse
- W piątek prokurator Andrzej Piaseczny wraz z funkcjonariuszami policji wszedł do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, by zabezpieczyć monitoring i dokumentację w związku z postępowaniem.
- Święczkowski zawiadomił prezydenta Karola Nawrockiego o zdarzeniu i określił je jako ustrojowy zamach stanu, zapowiadając obronę konstytucji.
- Senator Maciej Berek złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Święczkowskiego i zwrócił się do niego z pytaniem o obawy przed wydaniem monitoringu.
- Były minister sprawiedliwości Adam Bodnar zasugerował możliwość pojawienia się wniosku o uchylenie immunitetu Święczkowskiemu oraz postulował dopuszczenie do orzekania sędziów TK zaprzysiężonych w Sejmie.
- Prezes TK dysponuje nagraniem z monitoringu, które ma potwierdzać jego wersję wydarzeń, a sytuacja jest oceniana jako część systemowego zamachu na instytucję Trybunału.
Wyróżniają napiętą atmosferę wokół TK i zwracają uwagę na zawiadomienie Macieja Berka o podejrzeniu przestępstwa przez Święczkowskiego oraz możliwy wniosek o uchylenie immunitetu prezesa TK.
Zwracają uwagę na dobrowolne wydanie dokumentów przez Święczkowskiego, zabezpieczenie monitoringu przez prokuraturę oraz reakcję Berka, który pyta o obawy prezesa TK.
Wyróżniają ocenę Święczkowskiego, że działania służb to prowokacja i ustrojowy zamach stanu, oraz fakt powiadomienia prezydenta i zapowiedź obrony konstytucji przez prezesa TK.
Streszczenie przygotowane z pomocą modelu językowego na podstawie tytułów i krótkich zajawek artykułów z kanałów RSS redakcji. Może zawierać błędy, sprawdź źródła poniżej. Zgłoś błąd






